poniedziałek, 5 stycznia 2015

[49] Już po świętach

Witam Was Kochane.. miałam w planach napisać jeszcze przed świętami, ale wiecie jak to jest.. zamieszania było sporo. ;)Mam nadzieję, że święta minęły Wam bardzo przyjemnie w rodzinnej atmosferze. ;)
Co u Nas ? Czas pędzi.. zaraz 2 m-ce będą :) Mała według mojej wagi waży już jakieś 4,3-4,4 kg, więc rośnie bardzo ładnie hehe ;)
Co do naszych dolegliwości- znowu zmiana mleka, tym razem dobrze Nam służy.
Dostajemy mleczko na receptę Neocate dla dzieci z alergią na mleko krowie, więc jednak w tatusia się wdała z alergią hehe :)
Mleko bez recepty kosztuje 155 zł - nie mam pojęcia kto takie ceny wymyśla i mam nadzieję, że nigdy nie zapomnimy odebrać na czas recepty hehe. Na receptę jedna puszka 400g wychodzi 3,60 zł , więc śmieszna cena :)

Aniołeczek właśnie zasnął słodko na leżaczku..W aucie też od razu zasypia jak nią coś buja..;) Dostaliśmy leżaczek od "cioci" Darii i widać jak ładnie się przysłuży Nam ;)
_________

hehe to powyżej to post roboczy, bo nie zdążyłam dokończyć posta, a malutka się obudziła hehehe ;DD
Mała waży teraz jakieś 4,6 kg, coraz więcej. ;)
Za 4 dni będą już 2 m-ce u Nas, ale czas pędzi. W szpitalu miesiąc to była wieczność, a teraz 2 m-ce to wręcz znikają ;)
Męczą Nas kolki dalej, więc podajemy uspumisan, oby Nam pomógł.
Nadia bardzo ładnie śpi w nocy, w ciągu dnia już nie mogę na to liczyć.. bardzo lekki sen ma w ciągu dnia.
Ma np. karmienie o 22 to następne około 3:30 i później o 7:30, co Nas bardzo cieszy hehe :)
Widać, że interesują ją świat i to co się dzieje wokół niej. Zaczęliśmy czytać książki małej.
Ponoć jak z dzieckiem dużo się rozmawia to zaczyna mówić szybciej , a mi tak prędko do tego pierwszego "Mama" hehe ;))

Już sporo ciuszków nie mogę na nią ubrać , rośnie w oczach ;)
Mąż pomaga mi we wszystkim. Wraca z pracy i zajmuje się malutką. Mimo jej płaczu , na który czasem nie potrafimy zaradzić jesteśmy teraz bardziej szczęśliwi niż kiedykolwiek. :)

A co u mnie..? Waga dalej kg mniej niż przed ciążą, ale już zamierzam się do kupna karnetu na jakiś fitness i biegać bym chciała. ;) to może waga jeszcze troszkę spadnie, w końcu do lata tuż tuż. ;)
Dostałam akurat na święta i sylwester pierwszy okres.. ale jeszcze nie zdążyłam dojechać do ginekologa.
Nie wspominając o kosmetyczce- moje brwi wymagają poprawy już jak byłam w szpitalu hehe.. ale wiadomo priorytety się zmieniły. ;)
Pierwsze krótkie rozstanie już za Nami- Mama męża poradziła sobie bardzo dobrze- aniołek oczywiście spał hehe.W 3 godziny pojechaliśmy i załatwiliśmy wszystkie prezenty świąteczne i mogłam odetchnąć i cieszyć się pierwszymi świętami. ;)

Idę Was poodwiedzać. Miłego dnia ! ;)
Kilka zdjęć dla was;))






30 komentarzy:

  1. O jaka słodziutka!!!! Miodzio :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Przesłodkie zdjęcia, zwłaszcza to pierwsze i ostatnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rośnie kruszynka :)
    Pozdrawiam was.

    OdpowiedzUsuń
  4. PIĘKNA KRUSZYNKA :***
    POZDRAWIAMY :***

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejciu, ale urocza z niej dziewczynka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja bratanica miała skazę białkową jak była mała, nie mogła pić mleka krowiego, więc zostały mleka modyfikowane. Teraz ma 4,5 roku i pije od dawna zwykłe mleko. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie śliczności. Dzieci tak szybko rosną, więc nie dziwię się, że już wyrosła z wielu rzeczy. Co do mleka to 155 zł to jakiś koszmar - cena z kosmosu. Na 100% jego produkcja to raptem kilka złotówek. Ale pogadać, to sobie możemy, a kto inny ceny ustala.

    OdpowiedzUsuń
  8. Może jak mała zaśnie, to uda Ci się ogarnąć brwi. Ja doszłam do wprawy i czasem ludzie myślą, że to kosmetyczki dzieło ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowna córcia! I jak ładnie rośnie! :) Jestem ciekawa ile mój waży! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Na zdjęciach widać jak szczęście od Was bije :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słodziutka :)
    jakie mleko pijecie, że taka cena?

    OdpowiedzUsuń
  12. Sliczniutka :)
    Niedługo i kołki przejdą :) niestety ale z małymi dziećmi tak już jest,trzeba przeżyć kolki, ząbki i rozbite głowy :) ale i tak dzieci są najcudowniejsze na świecie :)
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaka śliczna :) no tak priorytety się zmieniają,nie wiem kiedy byłam ostatnio na brwiach.. teraz sama robie,chociaż nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczna jest.
    Kolki minął wraz z trzecim miesiącem. My też byłyśmy na mleku modyfikowanym. Nim się obejrzysz mała będze mówić jak najęta i wszystkich Was przegada :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Urocza Kruszynka :):)
    My mieliśmy różne przeboje z mlekiem, bo u Zuzki podejrzewali skazę białkową. Długo, długo piła nutramigen w połączeniu z piersią.
    Potem bez problemów przeszliśmy na Bebilon :)
    Nam koli długo doskwierały :( Polecam kropelki sab simplex :)
    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaki robaczek śliczny :). A z tym mlekiem- szok! Kto wymyśla te ceny? Chyba chcą zarobić na cudzej niewiedzy...

    OdpowiedzUsuń
  17. ale niebieskie oczyska ma księżniczka Wasza <3 (tyle za mleko bez recepty??? Booooże, widzisz i nie grzmisz!!!!)

    OdpowiedzUsuń
  18. Duża już ta Wasza niunia i słodziutka! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jaka ona jest śliczna!!!
    Gdyby nic nie pomagało na kolki: ESPUTICON - 10 kropel. Lila brała to do 4-miesiąca i cały czas był spokój, a kolki miała okropne zanim jej lekarz kazał to podawać. Na opakowaniu pisze 1 kropla, ale taka dawka nic nie daje.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy o takim mleku nie słyszałam, ale cena faktycznie kosmiczna :/
    Nadia pięknie wygląda w tym milusim ubranku :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczna istotka:) a z tym mlekiem to niezły finansowy przeskok!

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękna istotka :)) nam na kolki pomógł bobotic
    Ściskamy

    OdpowiedzUsuń