piątek, 7 listopada 2014

[41] 20 dzień już mija

Witajcie ;)
Hmm.. co lekarz to opinia , więc ciężko stwierdzić , który to tydzień i który to dzień hehe każdy mówi inaczej - więc według ostatnich opinii mamy 37 tydzień i 5 dzień . ;)
Maleństwo ostatnio na badaniu miało 2960g, więc teraz pewnie ma już znowu więcej ;)
Ja odkąd tutaj jestem mam kilogram mniej na wadze.
Jak liczyłam ostatnio to zaraz będzie koniec ciąży, a ja tylko +6 kg .. słabo, ale najważniejsze, że Kruszynka dobrze się rozwija , a mama bynajmniej szybko wróci do formy :D

Dni mijają nudno... każdy kolejny zlewa się z następnym .. Postanowili, że w poniedziałek albo środę zaczną już wywoływać poród, oby szybko zleciało i mała będzie z nami- tak mocno wyczekiwana ;))

Wczoraj miałam małą akcję i odrobinę stresu się najadłam. 
Tak jak zawsze po 14 podłączali mnie pod KTG.
Nie minęło 5 minut  i coś zaczęło tętno spadać.. już nawet do 93 spadło, przyszedł lekarz i stwierdzili, że idę na porodówkę na kontrolę i sprawdzą wydolność łożyska na teście z oksytocyną. Leżałam tam od 15 do 19-30 podłączona pod KTG, a od 17-30 pod oksytocyną - męczące , ale wszystko wyszło dobrze.. miałam jakieś tam skurcze.. niektóre nawet bolesne , a to pewnie taki pikuś;D
Po teście lekarz badał i stwierdził, że czop się luzuje i może coś się zacznie dziać. 
Dzisiaj na obchodzie lekarskim dowiedziałam się od ordynatora, że jutro znowu idę na test z oksytocyny.. więc chyba już zaczynają działać.. a w poniedziałek podłączą mi jakiś cewnik, który ma za zadanie chyba rozszerzać tą szyjkę macicy.. Ojj kochane chce już, aby był koniec a z drugiej strony zaczynam się denerwować;(
Będę Was informować co się dzieje- 3majcie kciuki, aby wzięło i szybko poszło. :)
Miłego dnia Wam życzę . ! 
P.s Usunęłam te denerwujące komentarze z google + i wszystkie niestety poznikały .. raczej chyba ich nie przywrócę, ale teraz bynajmniej łatwiej mi będzie Was odwiedzać ;))

15 komentarzy:

  1. Trzymaj się kochana, musisz być dzielna. Niedługo szpital będzie już przeszłością a Ty będziesz tulić swoją córeczkę i wpatrywać się w nią i uznasz że warto było sie pomęczyć :-) Najgorsze te czekanie. ALe lekarze napewno wiedzą co robią... milego dnia :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wywoływanie porodu do najmilszych nie należy, ale trzymam kciuki, żeby za to szybko się wszystko rozhulało.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko będzie dobrze, jesteś dzielna i zobaczysz już niedługo będziesz tulić maluszka:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymaj się. Ja miałam cewnik i po nim na drugi dzień trochę się ruszyła akcja.

    OdpowiedzUsuń
  5. Biedactwa, bardzo Wam współczuję tego pobytu w szpitalu :(
    Co do komentarzy to fajnie, że to zmieniłaś, bo wcześniej czytałam Twoje posty, a nie mogłam dodać komentarza...:(

    Pozdrawiam Was serdecznie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja Ci życzę żeby wszystko zaczęło się samo, bez wywoływania i szybko poszło.
    Trzymajcie się kobietki, na pewno już niedługo będziecie się przytulać :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nerwy sa zrozumiale, ale na pewno wszystko bedzie dobrze. Kciuki oczywiscie caly czas zacisniete :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję że wszystko pójdzie sprawnie i szybko będziesz mogła mieć w ramionach swoją Kruszynkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No to powodzenia :) Ja też Ci życzę żeby się samo zaczęło :* Nie kazali ci sutków masować? Pamiętam że w moim szpitalu wszystkie ciężarne czekające na poród chodziły i sutki masowały :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam kciuki! Mam nadzieję, że wszystko pójdzie jak z płatka i urodzisz naturalnie, bez wywołań i tym podobnych. Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymaj się. Lada moment dzidzia bedzie z tobą.

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzymamy kciuki i życzymy powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymaj się Kochana;* Powodzenia;*

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nadal polecam komentarze stąd ;) ->https://disqus.com/

    Ojojoj trzymam kciuki i czekam z niecierpliwością. Chce już zoabczyć zdjęcia waszej kruszynki. Ciesz się, że tylko +6kg u mnie było prawie +30 nie licząc tego, że od dziecka cierpię na 10kg niedowagi.

    Trzymaj się cieplutko i dużo dużo powodzenia ;*

    OdpowiedzUsuń